Menu

Wycieczki maanameczki

Zwiedzanie drewnianych kościółków na rowerze, górskie wyprawy czyli wycieczki maanameczki

Dolina Racławki

maanameczka

 

Kolejną dolinką krakowską, którą odwiedziliśmy to Dolina Racławki. Położona jest między Dubiem, a Racławicami.  Jest to rezerwat leśny obejmujący dolinę potoku Racławka oraz kompleksy leśne na wierzchowinie, sięgające po sąsiednią dolinę Szklarki. Obok Ojcowskiego Parku Narodowego jest to najcenniejszy rezerwat leśny na Wyżynie Krakowskiej. Występują tu starodrzewia należące do 6 zespołów leśnych. Północne zbocza porasta buczyna karpacka z górskimi gatunkami roślin w runie.  Nasłonecznione skaliste zbocza doliny porasta ciepłolubna buczyna naskalna, mająca tu największe i najlepiej wykształcone płaty spośród wszystkich stanowisk na Wyżynie Krakowskiej. W runie ciepłolubnych buczyn występują liczne gatunki storczyków, a także stanowisko obuwika, wawrzynka wilcze łyko i lilii złotogłów. W dolinie występują zespoły leśne grądu, buczyny kwaśnej, boru mieszanego i łęgu olszowego.  Najładniejszy 4 km odcinek doliny leży tuż za wsią Dubie. Strome, wysokie zbocza (100–120 m) pokryte prawie w całości lasem grądowym i bukowym, urozmaicają widoczne w górnych partiach skałki z wapieni jurajskich, poniżej natomiast, z wapienia węglowego.DSC_00511

DSC_00551

DSC_00562

 Warto zboczyć z głównej ścieżki, aby zobaczyć z bliska Wąwóz Stradlina. Powstanie wąwozu wiąże się przede wszystkim z działalnością wody. Bardzo często proces ten następuje w miejscach gdzie skały są bardziej podatne na erozję. Płynąca woda wcina się w skały cały czas rzeźbiąc dno wąwozu. W Wąwozie Stradlina występuje okresowy ciek wodny, w którym przepływ wody obserwowany jest kilka razy w roku.

DSC_0059

DSC_0067

DSC_0068

DSC_00701 W czasie wędrówki dnem doliny podziwiać możemy Skałkę z Nyżą. Swoją nazwę zawdzięcza charakterystycznemu wgłębieniu w skale. W skałce odsłaniają się gruboławicowe wapienie powstałe na dnie morza na przełomie dewonu i karbonu. W wapieniach tych tworzą się  jaskinie. Ich powstanie związane jest z długotrwałymi procesami krasowymi, polegającymi na rozpuszczaniu skał przez wodę, zawierającą dwutlenek węgla. 

DSC_0077

DSC_0078

 Dolina Racławki jest przepiękna, mało uczęszczana przez turystów, a potok Racławki dodaje jej uroku zwłaszcza, kiedy co jakiś czas trzeba przejść po drewnianym mostku na drugi brzeg. Racławka to przepływający przez dolinę potok o długości 16 km. mający swój początek w miejscowości Czubrowice.

DSC_00811

DSC_0092

DSC_0082

Tu możemy zaobserwować nowe życie drzewa.

DSC_00841

Sanktuarium Maryjne na Pólku koło Bralina cd.

maanameczka

 

Na skrzyżowaniu naw ustawiony jest centralnie ołtarz główny. Powstał prawdopodobnie w XVII wieku. Jest to ołtarz drewniany, polichromowany, dwustronny. W nim usytuowany jest obraz Matki Bożej Niepokalanie Poczętej z Dzieciątkiem. Ołtarz otacza balustrada założona na planie prostokąta. W jej narożach na cokołach ustawiono uskrzydlone postacie aniołów.  Dzięki rękopisowi Ignacego Franciszka Puchały z 1888 roku, wiele wiemy o historii obrazu Matki Boskiej Pólkowskiej z Dzieciątkiem. W XVI wieku wizerunek Maryi miał trafić z Francji burgrabiego Abrahama von Dohny, który w 1592 roku został władcą ziem bralińskich i sycowskich. Wspomniany obraz ofiarował swojej krewnej , mieszkającej w pałacu w Bralinie, która pragnęła, by po jej śmierci wizerunek Matki Boskiej umieszczono w miejscowym kościele dla czci publicznej. To życzenie spełniono. W rękopisie Puchały czytamy „Marya na swem ulubionem miejscu okazała się dla czcicieli jej obrazu matką miłosierdzia, który wkrotce licznemi zasłynął cudami, co potwierdzają liczne pielgrzymki nawet z dalekich stron i obfite wota, które okryły jej cudowny obraz…”.

Rzeczywiste rozmiary obrazu wynoszą 185x125. Obraz w stylu manierystycznym namalowany został techniką olejną na płótnie przyklejonym we fragmentach do desek modrzewiowych. Na obrazie Maryja ujęta jest w pełnej postaci.  Maryja Niepokalana stoi na niebieskim sierpie półksiężycu, przygniatającym czerwonego smoka. Ubrana jest w zróżnicowaną miękkimi fałdami suknię koloru różowego. Z Jej ramion opada w pionowych miękkich fałdach ciężki ciemnoniebieski płaszcz z fioletowym podbiciem, lamowany jaskrawożółtą wypustką. Głowę Maryi zdobi złota korona, bogato wykładana szlachetnymi kamieniami i perłami. Maryja ma duże, wyraziste oczy, prosty długi nos i stosunkowo małe usta. W prawej ręce dzierży długie, wąskie złote berło. Na lewym ramieniu natomiast trzyma Dzieciątko Jezus ubrane w lekką, tiulową białą sukienkę, przepasaną wstążką.  Obie postacie umieszczone zostały na tle jasnobłękitnego nieba, ciemniejącego w dolnej części i bardzo silnie rozjaśnionego wokół głowy Maryi i Jezusa. Po bokach na tle chmur z każdej strony znajduje się po sześć główek aniołów, silnie różnicując kolorystycznie ich skrzydełka. W latach 1708, 1710, 1713 Kępno i okolice nawiedziło „morowe powietrze”. Ludność została zdziesiątkowana, ciała grzebano nawet w ogrodach, koło domostw i na polach. W 1708 r. na cholerę zmarł kępiński proboszcz, ks. Jan Zygmunt Berthold. Wówczas mieszczanie ślubowali, że zawsze 8 września będą pielgrzymowali na Pólko. Tradycja trwa do dziś. 

DSC_0775DSC_0776

DSC_07771

DSC_0793

DSC_0794

DSC_0823

Sanktuarium Maryjne na Pólku koło Bralina.

maanameczka

 

Nasze wyprawy rowerowe stają się coraz śmielsze i dłuższe. Pewnej niedzieli wybraliśmy się do Sanktuarium Maryjnego na Pólku pod Bralinem. Odległość z Kluczborka do tego miejsca wynosi 55 kilometrów, czyli wyprawa była dość poważna. Wszystko przebiegło bez przeszkód, jechało się dość dobrze bez niespodzianek po drodze.  Warto było, kościół jest przepiękny.

Świątynia położona jest na niewielkim wzgórzu około 2 km. od centrum Bralina i od zawsze nazywana Pólkiem. Stojąc przy kościele można podziwiać przepiękny widok na pola uprawne, kępy krzewów, skupiska drzew. Dodatkowo uroku temu miejscu dodają polne drogi prowadzące do kościoła. Obecny kościół na Pólku powstał w 1711 roku pod wezwaniem Narodzenia NMP i określa się go mianem perły architektury drewnianej. Zbudowany został na planie krzyża greckiego, na ich osiach ze wszystkich stron świata znajdują się wejścia do świątyni. Wielkość wnętrza prezentuje się imponująco, ponieważ powierzchnia wynosi 592 m2 i może pomieścić 2 tysiące ludzi. Ściany wewnętrzne ozdobiono temperową polichromią architektoniczną wzorowaną na miedziorytach z mszału weneckiego z 1638 roku. Uzupełnienie polichromii stanowi malowidło plafonowe usytuowane nad ołtarzem głównym w sklepieniu przedstawiające Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny. Po prawej stronie wejścia znajduje się przystań dla pielgrzymów, a po lewej przystań dla księży. Od wschodu oraz częściowo od północy i południa Pólko otaczają podcienia lub z ludowego soboty. W ramionach kościoła umieszczone zostały trzy ołtarze boczne. Od strony południowej usytuowano XVIII-wieczny barokowy ołtarz przyścienny, w którym znajduje się obraz św. Józefa z I połowy XIX w. Niezwykłej rangi artystycznej, m.in. dzięki bogatej dekoracji okuciowej, jest późnorenesansowy ołtarz przyścienny z początki XVII wieku. W jego centrum znajduje się obraz ukrzyżowanego Chrystusa. Ołtarz określany jest jako „kwiat śląskiego renesansu”. Ostatni, ołtarz boczny stoi we wschodnim ramieniu. Jest to dzieło klasycystyczne z pierwszej połowy XIX w. o cechach ludowych z rzeźbą Chrystusa u słupa. Wnętrze pólkowskiej świątyni zdobią również stacje Drogi Krzyżowej. Są to obrazy późnobarokowe z ok. 1790 r., ze scenami rozgrywającymi się na tle pejzażu. Klasycystyczna ambona koszowa  z początku XIX w. bardzo bogato zdobiona, usytuowana jest między zachodnim ramieniem kościoła a wejściem do zakrystii. Z początku XIX w. pochodzą trzy klasycystyczne konfesjonały, zdobione snycerskimi rozetami i liśćmi akantu.

DSC_0763

DSC_07741

DSC_0769

DSC_0779

DSC_0781

DSC_0782

DSC_07967

DSC_0811

DSC_0801

DSC_0808

DSC_07891

DSC_07881

DSC_0778

cdn.

Wycieczka na Turbacz cd.

maanameczka

 

Pierwsze schronisko na Turbaczu zostało wybudowane na polanie Wisielakówka dzięki staraniom gorczańskiego Oddziału PTT w 1925 r. Niestety już w grudniu 1933 r. zostało ono spalone. Najprawdopodobniej sprawcami byli kłusownicy, którym ruch turystyczny przeszkadzał w „interesach”. Prace nad budową drugiego schroniska, tym razem w górnym skraju Hali Długiej, przerwał wybuch II wojny światowej. W lipcu 1943 r. obiekt przejęły oddziały niemieckie, a w listopadzie tego samego roku został on spalony. Budowę obecnego schroniska ukończono 1958 r., a w 1990 przeprowadzono modernizację. Jest to duży, kamienny budynek, mogący przyjąć 110 osób na nocleg. Do dyspozycji są pokoje 2-, 3-, 4-, 6- i wieloosobowe, a także 3-pokojowy apartament z łazienką, kuchnią i kompletnym wyposażeniem. W schronisku znajduje się także sala kominkowa. Spod schroniska rozciągają się przepiękne widoki na Tatry, Pieniny. Można tu wypożyczyć leżak i rozkoszować się widokami. Do Nowego Targu schodzimy szlakiem zielonym, który jest bardzo malowniczy. 

DSC_0097

DSC_0106

DSC_0108

DSC_0098

DSC_0100

DSC_0104

Z zielonego szlaku mamy cały czas przed sobą Tatry.

DSC_0137

DSC_0139

DSC_01402

DSC_0147

DSC_0151

Wycieczka na Turbacz

maanameczka

Nasze spontaniczne wycieczki stały się niejako, tradycją rodzinną. Wyjazd o północy jednego dnia, wejście na Turbacz i powrót w następną noc. Tak było i tym razem. W Nowym Targu jesteśmy około siódmej rano. Małe śniadanko i idziemy na przystanek, aby dojechać do Kowańca, tam zaczyna się żółty szlak na sam szczyt Turbacza. Najpierw czeka nas dość strome podejście przez osiedle Oleksówki na Polanę Dziubasówki. Znajduje się tu świetny punkt widokowy do obserwacji odległych szczytów Tatr. Po drodze mijamy co chwila drewniane domki letniskowe, które dodają uroku zimowemu krajobrazowi. Kolejnym przystankiem jest szczyt Hrubie z którego dochodzimy na Polanę Wisielakówka. Tu zbiega się szlak żółty ze szlakiem zielonym. Ostatni odcinek szlaku to dość strome podejście pod górę, trzeba uważać, ponieważ jest dość ślisko. W końcu dochodzimy do schroniska. Od schroniska jest jeszcze 10 minut drogi na sam szczyt Turbacza. Droga na szczyt jest łatwa i zimowa sceneria powoduje, że czujemy się jak w bajce. Widoki ze szczytu cudowne, a Babia Góra dobrze widoczna od razu skojarzyła mi się z Kilimandżaro.

DSC_0030Początek szlaku, a widoki już zachwycają.

DSC_00311

 DSC_00351

Jedna z kapliczek przy szlaku.

DSC_00411

DSC_0046

DSC_0050

DSC_0069Szlak przetarty, warunki wspaniałe i pogoda nam dopisała, było słonecznie i bezwietrznie. 

DSC_0080

DSC_0081Kolejna kapliczka 

DSC_0083A to już sam szczyt Turbacza. Widoki niesamowite, zobaczcie sami.

DSC_0086Widok na Babią Górę.

DSC_0090

DSC_0091I droga ze szczytu do schroniska.

DSC_00931

DSC_0094

 DSC_0096

 cdn.

© Wycieczki maanameczki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci