Menu

Wycieczki maanameczki

Zwiedzanie drewnianych kościółków na rowerze, górskie wyprawy czyli wycieczki maanameczki

Na Małą i Wielką Rawkę

maanameczka

Ktoś powiedział, że W Bieszczady się nie jedzie tylko w Bieszczady się wraca. To jest święta prawda, ponieważ po zeszłorocznym letnim pobycie w tych górach nie mogło nas tam zabraknąć tej jesieni. Jednym z naszych celów było zdobycie Rawki Małej i Wielkiej. Mieszkamy w Ustrzykach Górnych, więc na szlak idziemy prosto z domu. Początkowo idziemy drogą asfaltową i po przejściu 2 kilometrów dochodzimy do właściwego szlaku. Początkowo idziemy lasem mieszanym, by po jakimś czasie wejść w drzewostan bukowo - jodłowy. Zmienia się podłoże na coraz bardziej kamieniste są to łupki, piaskowce i zlepieńce. Wraz ze zmianą podłoża zmienia się ekosystem i wchodzimy w buczynę karpacką. Zanim wejdziemy na połoniny przechodzimy przez zarośla jarzębinowe. Stąd już widać szczyt Wielkiej Rawki. Nie mieliśmy szczęścia bo na szczycie było mglisto i wiał porywisty wiatr i podał śnieg. Przy dobrej pogodzie ze szczytu rozciągają się wspaniałe widoki na Połoninę Caryńską, Ustrzyki Górne, mogliśmy dostrzec nasz domek, na Tarnicę, Bukowe Berdo, Krzemień, Razsypaniec. Ze względu na padający śnieg szybko kierujemy się na szczyt Małej Rawki. Tu już jest spokojniej i widoki przepiękne. Z Małej Rawki schodzimy przez las bardzo stromym zejściem wzdłuż barierek i dochodzimy do Bacówki pod Małą Rawką. Przytulne, klimatyczne z dala od cywilizacji i zaopatrzone we wszystko czego potrzebują turyści. W tym klimatycznym miejscu bywał i pisał piękne wiersze o górach Jerzy Harasymowicz, autor słynnych słów : „W górach jest wszystko co kocham”. Schronisko należało także do ulubionych miejsc kultowego bieszczadzkiego zakapiora – Majstra Biedy, czyli Władysława Nadopty. Z bacówki kierujemy się do parkingu na Przełęczy Wyżniańskiej i dalej do Ustrzyk.

03Początek szlaku. 

08Na Wielkiej Rawce. Widok w stronę Ustrzyk Górnych.

17

21To już z Małej Rawki.

241

26Widoczna Połonina Caryńska.

28To w stronę Połoniny Wetlińskiej.

39Jeszcze raz Caryńska.

501Tarnica, Szeroki Wierch i Bukowe Berdo.

53

56

59

63

66Bacówka.

67Kiciuś spał na stercie książek i nie pozwolił się pogłaskać.

701

Kościół Pokoju Świdnica

maanameczka

Zabytek z listy światowego dziedzictwa UNESCO, Pomnik Historii, największa drewniana barokowa świątynia w Europie. Początki Kościoła Pokoju nie zapowiadały pasma sukcesu. Katoliccy Habsburgowie narzucili warunki, które wykluczały społeczność luteran, a ich skromny kościół miał nie przetrwać próby czasu. Mogli go wznieść wyłącznie poza murami miasta, bez wież i dzwonnicy, tylko z nietrwałych materiałów: z piasku, drewna, słomy i gliny. Nie mógł przypominać kościoła, a budowa nie mogła przekroczyć roku.Tak zdecydował cesarz Ferdynand III Habsburg zobowiązany przez protestancką Szwecję do zezwolenia ewangelikom w księstwach dziedzicznych w Jaworze, Głogowie i Świdnicy na zbudowanie po jednym Kościele Pokoju. Ich nazwa pochodzi od pokoju westfalskiego kończącego wojnę trzydziestoletnią.  Przed jej rozpoczęciem świdniczanie mogli swobodnie wyznawać idee Lutra, w mieście odprawiano nabożeństwa ewangelickie. Po wybuchu wojny odebrano im prawo  Pokój westfalski złagodził nieco te obostrzenia i dał ewangelikom szansę na posiadanie własnej świątyni, do własnej wiary i kościołów. Świdniczanie wykazali się wówczas niezwykłą zaradnością, najbiedniejsi przynosili choćby deskę. W budowę zaangażowali się przedstawiciele wszystkich stanów, od szlachty, przez mieszczaństwo, po chłopów. Świdniczanin Christian Czepko wyruszył w podróż po europejskich dworach protestanckich, żeby prosić o pieniądze na budowę. Udało się i 24 czerwca 1657 roku, po zaledwie dziesięciu miesiącach budowy, odprawiono pierwsze nabożeństwo w Kościele Pokoju w Świdnicy.        Został wzniesiony na planie krzyża, w technice szachulcowej, opartej na drewnianym szkielecie wypełnionym masą z gliny i słomy. Dominuje w nim XVIII-wieczny bogaty ołtarz z drewna; płaskorzeźba ponad mensą przedstawia Ostatnią Wieczerzę. Powyżej umieszczono rzeźbione postacie Mojżesza, arcykapłana Aarona, Jezusa, Jana Chrzciciela i apostołów Piotra i Pawła. Pomiędzy nimi, w centralnym miejscu znajduje się scena z chrztem Chrystusa w Jordanie. Nad sześcioma drewnianymi kolumnami korynckimi biegnie fryz z napisem z Ewangelii Mateusza: “Dies ist mein geliebter Sohn, an dem ich Wohigefallen habe” (To jest syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem. Ołtarz wieńczy księga z siedmioma pieczęciami i barankiem z chorągwią. Drugą dominantą jest ambona, również z XVIII wieku. Jej kosz podtrzymują Wiara z krzyżem, Nadzieja z kotwicą i Miłość z dzieckiem, a na zwieńczeniu anioł z trąbą obwieszcza Sąd Ostateczny. Schody na ambonę zdobią reliefy z zesłaniem Ducha Świętego, Golgotą i Rajem. Na mównicy umieszczono klepsydrę podzieloną na cztery półgodzinki, która odmierzała długość trwania kazania. Organy ze wspaniałym barokowym prospektem podtrzymywanym przez dwóch atlasów i ozdobione ruchomymi figurkami muzykujących aniołków zostały gruntownie odnowione w 2016 roku. Te największe w regionie organy o 62 głosach, zbudowane z blisko czterech tysięcy piszczałek, powstały w 1909 roku w znanej świdnickiej firmie Schlag&Söhne. 

Najbardziej uprzywilejowane rodziny miały własne loże, wśród których urodą wyróżnia się loża Hochbergów, dowód wdzięczności dla rodziny hrabiego Johanna Heinricha von Hochberg, który ufundował dęby na budowę kościoła. Malowidła na stropach przedstawiają Świętą Trójcę, Sąd Ostateczny, Niebiańskie Jeruzalem, upadek Babilonu. Kościół, do którego prowadzi 27 wejść stoi w centralnym miejscu otoczonego kilometrowym murem placu Pokoju. Powstał w wyniku konfliktów religijnych w XVII-wiecznej Europie, a stał się symbolem pojednania.

DSC_01951

DSC_01971

DSC_0199

DSC_0201

DSC_0207

DSC_0211

DSC_0212

DSC_0215

DSC_0221

DSC_02231

DSC_0225

DSC_0234

DSC_0241

DSC_0242

DSC_0246

Przez Świstową Czubę

maanameczka

Będąc w Tatrach postanowiliśmy przejść szlak z Doliny Pięciu Stawów do Morskiego Oka przez Świstową Czubę. Nie wiem dlaczego do tej pory omijaliśmy ten szlak. Wydaje się łatwy, ale w kilku miejscach trzeba uważać. Trasa biegnie przez Świstową Roztocką w poprzek Opalonego Wierchu. Spod schroniska w Pięciu Stawach ruszamy niebieskim szlakiem na wschód. Najpierw jest całkiem płasko jednak szybko szlak zaczyna się wznosić w górę. Stajemy na Świstowej Czubie, po czym skręcamy w prawo. Wędrujemy zakosami i po kilkunastu minutach wchodzimy na Świstową Kopę. Roztacza się tu widok na Dolinę Pięciu Stawów, Opalony Wierch i Tatry Wysokie. Dalej wędrujemy przez Świstowe Siodło i po chwili szlak zakręca w lewo, schodzimy mocno w dół wygodnym skalnym chodnikiem. Przed nami długi trawers w kotle Świstówki. Świstówka to niewielka tatrzańska dolina. Wyżłobiona została przez lodowiec, jest kamienista, piarżysta, częściowo porośnięta murawą. Nazwa dolinki pochodzi od świstaków. Schodzimy zakosami by przejść spore kamienisko i wychodzimy na szeroką i trawiastą Rówień pod Kępą, skąd jest wspaniały widok na Morskie Oko i wznoszące się nad nim potężne szczyty Tatr. W tym miejscu można przebywać bez końca i gapić się ta ten widok jednak to niemożliwe i trzeba iść dalej, Teraz czeka nas dość spokojne zejście między zaroślami i kosodrzewiną. Tylko momentami staje się wąski i stromy. Najtrudniejszy jest Źleb Żandarmerii, który kiedyś był ubezpieczony łańcuchem. Musimy zachować ostrożność bo pod nogami mamy sypki teren i przepaść po lewej stronie. po przejściu tego odcinka schodzimy na dół do drogi asfaltowej do Morskiego Oka. 

DSC_0589

DSC_0592

Cudny Przedni Staw w Dolinie Pięciu Stawów.

DSC_0598

Wygodny chodnik na Świstową Czubę.

DSC_0599

Dolina Pięciu Stawów ze szczytu.

DSC_0601

Widok na Roztokę.

DSC_0604

DSC_0610

Dolina Pięciu Stawów, widać aż cztery stawy.

DSC_0611

Widok w stronę Szpiglasowego Wierchu.

DSC_0622

W Dolinie Świstówki.

DSC_0626

Tatry Wysokie z Równi.

DSC_0628

Tak zielono jest na Równi pod Kępą.

DSC_0632

DSC_0634

Morskie Oko.

DSC_0635

Morskie Oko i kocioł Czarnego Stawu pod Rysami.

DSC_0637

DSC_0639

Wzgórze 502

maanameczka

Grodzisko zwane również Wzgórzem 502 jest najwyższym wzniesieniem na Wyżynie Olkuskiej.  Jest to ostaniec wierzchołkowy w miejscowości Jarzmanowice. Na jego szczycie znajduje się słup betonowy, polski znak topograficzny. Dawne pomiary topograficzne określiły wysokość skały na 502 m.n.p.m. stąd jej nazwa. Nazwę Grodzisko nadali okoliczni mieszkańcy. Według nowych pomiarów wysokość skały wynosi 513 m.n.p.m. Od wzgórza 502 w północnym kierunku ciągnie się pasmo ostańców wierzchowinowych. Kolejno to: Grodzisko, Ostry Kamień, Palec, Soczewka i Polna Skałka. Na szczyt wzgórza można wejść od strony wschodniej bez większych trudności. Z jego szczytu roztaczają się piękne widoki. Widoczna jest bardzo dobrze Dolina Będkowska, Kraków, Karpaty, a przy dobrej pogodzie Tatry. Północna strona skały jest udostępniona dla wspinaczy. 

 Obiekty znajdujące się kiedyś na Grodzisku czyli Wzgórzu 502 powstały w czasie II Wojny Światowej. Przez obszar Jerzmanowic
  przebiegała niemiecka linia obronna wybudowana w 1944 r., składająca się z rowów strzeleckich, zasieków z drutu kolczastego, różnego
  rodzaju bunkrów oraz rowu przeciwczołgowego. Obok skały Grodzisko o wysokości 512,8 mnpm., czyli najwyższego wzniesienia na
  terenie Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej Niemcy wybudowali ciężką radiolatarnią Luftwaffe (Schweres Funkfeuer). Obiekt
  posadowiony był na czterech betonowych podporach, wykonany był z metalu, zapewne w kształcie kratownicy. Powstał prawdopodobnie
  w 1944 roku. Posiadał 100-metrowy maszt, oraz najprawdopodobniej drewniany budynek mieszczący całą aparaturę, do której
  doprowadzono zasilającą go linię wysokiego napięcia z Jaworzna. Niemcy nie zdążyli obsadzić w pełni umocnień obronnych.
  17 stycznia 1945 r. czołgi 59 Armii Radzieckiej jadące wzdłuż rowu przeciwczołgowego napotkały uciekający z Jerzmanowic sztab
  niemiecki z komendantem Pradelokiem. Koło Ostrej Góry, na pograniczu terenu Jerzmanowic, Gotkowic i Przegini wszyscy Niemcy
  zginęli, jednak zdążyli wysadzić obiekty radiolatarni. Pozostałości żelaznej konstrukcji po wojnie zezłomowano lecz można było spotkać
  jej fragmenty użyte do budowy ogrodzeń wokół okolicznych domów.
  Dziś po tym ciekawym obiekcie pozostały jedynie cztery masywne, betonowe podpory z kotwami. Na jednej zachowały się jeszcze
  fragmenty wygiętego wybuchem żelastwa. Rozstaw fundamentów robi wrażenie, radiolatarnia była naprawdę wysoka i górowała nad
  okolicą.

DSC_0501

DSC_0509

DSC_0510a

A to już Ostańce Jarzmanowickie.

DSC_0505

DSC_0507

DSC_0513

DSC_0511b1

DSC_0511d3

DSC_0515

Cudne widoki ze szczytu skały.

DSC_0517

DSC_0524

DSC_0527Widoczne Tatry.

DSC_0534

DSC_0530

DSC_0537

 

Dolina Szklarki

maanameczka

Z Doliny Bolechowickiej idziemy do Doliny Szklarki. Mająca ok, 9 km. dolina ciągnie się od Jarzmanowic poprzez Szklary do Dubia, a płynący dnem potok Szklarka wpada do Racławki . Dnem doliny biegnie droga asfaltowa, a sama dolina, mimo że zabudowana, jest atrakcyjna turystycznie. Posiada bowiem zalesione zbocza z licznymi skałkami wapiennymi i ostańcami wierzchowinowymi. Największe z ostańców to Witkowe Skały. Witkowe Skały tworzą zwartą grupę złożoną z 5 ostańców oraz dwóch skał wyrastających ze zbocza. Udostępnione są do wspinaczki. Wspinacze skalni wyróżniają w nich następujące skały: Witkowy Filar, Wielka Witkowa, Bukowy Filar, Ptasia Turnia, Sokolik, Ruda i Muminek. Z drogi owe skały wyglądały niepozornie, ale jak weszliśmy między ostańce poczułam się jak na dziedzińcu zamku między strzelistymi skałami. Stanowią kulminację wzniesienia o wysokości 492 m n.p.m. Znajdują się wśród pól uprawnych i są częściowo zalesione, ale widoczne z drogi.

DSC_0496

DSC_0464

DSC_0466

DSC_04681

DSC_0470

DSC_0476A tu widać chwilę mojej słabości. Po przejściu 34 km. potrzebowałam trochę oddechu. Jednak ludzie z drogi patrzyli się na mnie podejrzliwie i musiałam  jak najszybciej ewakuować się stamtąd.

Chochołowskie Skały to grupa ścian w Dolinie Szklarki. Są rozpoznawalne z drogi, gdyż ich wapienne ściany wznoszą się ponad lasem, a na jednej z nich znajduje się krzyż. Z daleka wygląda jak skalny mur. Są udostępnione do wspinaczki. Wspinacze wyróżniają w nich następujące formacje skalne: Baraszki, Skała Krzyżowa, Chochoły i Graficzna Baszta.

DSC_0471

DSC_0488

DSC_0492

DSC_0493

DSC_0494

DSC_0477

DSC_0497Super widok. 

© Wycieczki maanameczki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci