Menu

Wycieczki maanameczki

Zwiedzanie drewnianych kościółków na rowerze, górskie wyprawy czyli wycieczki maanameczki

Kościół w Bierdzanach

maanameczka

Bierdzany wieś położona od Kluczborka około 19 km. Tam znajduje się przepiękny drewniany kościół, zbudowany w 1711 roku pod wezwaniem św. Jadwigi Śląskiej. Ściany kościółka pokryte są polichromią z kompozycjami figuralnymi o tematyce  ze  Starego i Nowego Testamentu. Najsłynniejsza polichromia  to " Bierdzka Śmierć " przedstawiająca wyobrażenie śmierci. Przyszła do człowieka w sile wieku, siedzącego za stołem i podała mu klepsydrę, w której pozostało już niewiele ziaren piasku. Nie wiadomo czy kupiec liczył pieniądze, czy próbował nimi przekupić śmierć.

Trudno uwierzyć, że jeszcze w latach 60tych XX wieku ściany kościoła pokryte były zieloną farbą. W tym czasie do Bierdzan przybył ksiądz Marian Żagań i zobaczył zniszczoną świątynię. Przed plebanią usłyszał jak starsza pani mówi do swojego wnuczka - Takiś chudy, jak bierdzko śmierć. Zaczął się zastanawiać skąd to dziwne powiedzenie. Postanowił przywrócić dawną świetność świątyni.

Rozpoczęły się prace remontowe. Z Bytomia przyjechał rzeźbiarz Szlaga, który ściągnął przegniłą ambonę i zabrał się do robienia nowej. Proboszcz towarzyszył mu w pracach i powiedział, że chciałby kościół odeskować i pozbyć się zielonej zgnilizny ze ścian. Wtedy pan Marian pognał na chór i zaczął zdrapywać zieloną farbę ze ścian. Pod pierwszą warstwą była druga w kolorze białym, a spod niej wyłoniło się oko, potem cała twarz i włosy. Zrobiło się głośno o tej świątyni na cały kraj. W latach 1971 - 1979 trwały prace konserwatorskie. Przyjechali specjaliści z Krakowa, w ruch poszły żyletki, którymi milimetr po milimetrze ściągali farbę. Proboszcz  kursował do ówczesnej NRD po środek zmiękczający farbę. Powoli na ścianach wyłaniał się świat ze Starego i Nowego Testamentu.

Pewnego dnia zobaczył światło, które padało na nietknięte jeszcze miejsce. Chwycił żyletkę i po kilku godzinach pracy wyłoniły się piszczele. Legenda zaczynała się oblekać w rzeczywistość. Proboszcz odkrył bierdzańską śmierć.




 

Odrestaurowana świątynia przypomina otwarte Pismo Święte. Malowidła zniknęły ze ścian na 72 lata. W 1896 roku ksiądz Karl Riedl kazał pobielić unikatowe w skali europejskiej  polichromie. Na pewno zdawał sobie sprawę z ich wartości, ale być może działał pod naciskiem władz pruskich.

Druga część wkrótce.


Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • szszyszka

    Tam musi być strasznie pięknie.

  • amaranthrose

    Przepiękny kościółek, żałuję że tam z wami nie byłam:)
    Czekam na ciąg dalszy

  • lusk_a

    Kościółek przepiekny. Myslę, że w Polsce wiele jest takich cichcych, pieknych świadków naszej historii. Polecam jedno z nich na letnią wycieczkę: www.muzeum.sacz.pl/47,17,Wiecej_o_Sadeckim_Parku_Etnograficznym.htm

  • maanameczka

    kościółek naprawdę przepiękny, zachowam tą stronę i na pewno się tam kiedyś wybiorę

© Wycieczki maanameczki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci